Ile nas było

sobota, 15 grudnia 2012

Niall

Rano obódziłaś się o 8.00. Niall zazwyczaj wstaje o 9.30.A reszta o 10.00. Mieszkałaś z  5 głodomorów .Nie to nie twoje dzieci .To chłopaki z 1D , mieszkaliście razem ,a twoim chłopakiem był Niall Horan. Zrobiłaś śniadanie dla 4 na dole ,a swojemu królewiczowi zaniosłaś na górę.
N:Witaj Misiu!Jakie plany na dziś?
Ty:Jeszcze nie wiem
Pocałowałaś go i nagle do pokoju weszła reszta i się na cb rzuciła.
Lou;Aaaa...Na serio naleśniki?!
Z:Kochanie ty tak cudownie gotujesz!
Lou:Jak my sobie poradzimy bez cb w NY?!
Ty:W jakim NY?
Lou:Za wcześnie?-skierował pytanie do Nialla.
N:Tak-pokiwał głową
Ty:Niallu Horanie o co tu chodzi?
N:No bo widzisz Kotek-chciał cię przytulić ale ty sie odsunełaś-my wyjeżdżamy do NY na 2 miesiące
Wybiegłaś z pokoju zapłakana.Podszedł do cb Liam,mocno przytulił i pocałował w czułko.
Ty:Kiedy jedźiecie?
Li:Za tydzień
Ty: Trzeba zrobić impreze pożegnalną.
Li:Jak nie chcesz to nie musimy
~Na imprezie~
Zrobiłaś impreze , ubrałaś sie w http://www.ubiore.pl/sukienka,p2945.html .Była impreza na maxa. W końcu sie skończyła. Głowa cie bolała wiec chłopcy kazali ci iść do łóżka.Lou dał ci jakieś tabletki na ból głowy.Szybko zasnełaś .
~ Następny Dzień <dzień wyjazdu chłopców>~
Rano obudzily cie jakieś wrzaski
Lou:WOW!Oni tu mają podświetlaną podłogę!
N:Cii.. Matole ona jeszcze śpi
Z:Chyba już nie śpi
N:Witaj Kotku
Ty:Gdzie jesteśmy?
N:A no tak! Witaj w NY!
Ty:Gdzie?
Z:Bo widzisz ta nasza marchewka zamiast dać ci tabletki na głowę dała ci jakieś prochy ..
N:... i spałaś jak zabita.Zapomniałem ci powiedzieć że możesz jechać z nami.Więc cie spakowałem i  zabrałem.Zrobiłaś sie czerwona ze złosci ale chwile potem rzucilaś sie na nich.
Ty;Dziekuje!A ty Lou dostaniesz karę
Lou:Jaką?
Ty :Nie dostaniesz  ciasta marchewkowego :)
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że sie podobało ;**

sobota, 8 grudnia 2012

Zayn

To tak może coś źle pójść bo pisze z z tableta . Proszę jeśli przeczytałeś i mam dalej pisać zostaw komentarz.
Powstanowilas wziasc udzial w castingu do Xfactor'a.Trema cie zrzerala.Nagle
podszedł do cb jakiś chłopak .Złapał cie za ramie.
Ch:Nie martw sie.Uda ci sie
Ty:A ty niby s...-nie mogłaś dokończyć bo osoba trzymającą cie z ramie był sam Zayn Malik-OMG!Ty jesteś Zay...
Z:Tak to ja tylko cicho,a nikt się nie dowie ze to ja.Bo to ty dziś masz być najważniejsza
Nagle ktoś wywołał twoje imię i  musiałaś wejść na scenę. Ostatni raz spojrzałaś na Zayna.
Z :Będzie dobrze.Jak zabraknie ci odwagi spójrz na mnie.Ja tu będę stał.
Weszłaś,zaśpiewałaś,dostałaś  owacje na stojąco i... i przeszłaś. Rzuciłaś się na Zayna .
Z: WoW!Na prawdę masz talent.
Ty:  Dziękuję. Oj!Chyba muszę już iść.
Z:odprowade cie
Ty:Nie musisz
Z:Ale ja chce
Ty:No dobrze
Cala drogę do domu gadaliście,śmieliście się jak byście się znali parę lat . Podeszliście pod sam dom.
Z:To mam nadzieje ze sie jeszcze spotkamy
Ty:Ej!No ale nigdzie nie idziesz byłeś ze mną na castingu,odprowadziłeś do domu.Teraz muszę się odwdzięczyć .Wejdź na gorącą czekoladę.
Z:a co z twoimi rodzicami?
Ty:oni się mną nie przejmują.a tak wg to są w pracy i zazwyczaj wracają ok 21:30 a jest 17:00.No chodź na GORĄCĄ CZEKOLADĘ !
Z:Kocham goraca czekolade
Ty:to wchodź!
Weszliście,zaprowadziłaś gościa do swojego pokoju i poszłaś do kuchni.Kiedy wróciłaś do pokoju z dwoma kubkami zobaczyłaś Zayna stojącego przy komodzie z twoimi zdjęciami. Trzymał jedna z ramek i się śmiał. Dałaś mu jeden z kubków.A on od razu odpił kilka łyków.
Z:Mniam!To najlepsza goraca czekolada jaka pilem
Ty:Dziekuje-usmiechnels sie-A co tam trzymasz?
Wskazalas na zdjecie ,ktore trzymal mulet.Zayn jeszcze raz na nie spojrzal wybuchl smiechem
Z:Bardzo słodko tu wyszłas
Na zdjeciu mialas ok5 lat i bylas ubrana w różową sukienke
Ty:haha bardzo smieszne
Udałaś że się obraziłaś,a on zaczął cię gilgotać.Nawet nie zauważyliście że do twojego pokoju weszli rodzice.
Mama:Dzień Dobry-stanęliście jak wryci
Ty:Cześć .To jest  Zayn... i to jest ...mój kolega.
Z:Dzień Dobry .Miło poznać.To moze ja juz pojde
Ty: Odprowadzę cie!
Schodząc po schodach śmialiście się.
Z:masz fajnych rodziców
Ty:Mówisz tak dlatego ze ich nie znasz
Z:Chcialabyś pójść na nasz jutrzejszy koncer
Ty:Z checia
Z:Super.To jutro jak bedziesz pod wejsciem zadzwon,a ochroniarz po cb przyjdzie
Ty:Ok!Ale chyba musze miec twoj numer
Dalas mu komórke by sie sam wpisal on zrobil tak samo .Zapisałaś sie normalnie "[T.I.]" A on "Zaynuś"
Przyszlas,zadzwoniłas a po 10 sek. przyszedl ochroniarz.Zayn zadedykpwal ci _Little Things"
~1 rok później~
Teraz mieszkasz z 1D. Wydałaś jedna płytę.I już niedługo bedziesz matką Zayniątek.

piątek, 7 grudnia 2012

Króciutkie imaginy

Piszesz do chłopaka że go kochasz,mija pół godziny a on wciąż nie odpisuję nagle ktoś puka do drzwi,otwierasz Zayn:Ja cb też kocham

Ty: Kocham leginsy! *następny dzień, przychodzi Louis ubrany w leginsy* Louis: Nie rozumiem jak ty je możesz kochać, a mnie nie

 Louis: Wkurwiłem się idę do [T.I.] Harry: Oj przepraszam 

[ Wasza córka ] : Mamusiu , opowiesz mi jak poznałaś tatę ?
Ty : No więc tata wypatrzył mnie ze sceny na koncercie i ...
Harry : Nie pierdol , przecież mnie porwałaś !
Ty : Oj tam , oj tam ! Cicho !
Ty: Jestem brzydka.
Niall: Jestem w ciąży.
Ty: CO?
Niall: Przepraszam.. Myślałem, że mówimy rzeczy niemożliwe. 

 Ty:Zimno mi Louis:Przecież jest 20 stopni Ty: Jak dziewczyna mówi że jest jej zimno to ją się przytula! *po chwili cała 5 cię tuli*
Ty:Harry!Ja nie chciałam tego zrobić przepraszam
H:..
Ty:Ja na prawde nie chciałam na cb wylać tej kawy
H:..
Ty:Harry!!
Mama:A jak ci kupie nowy plakat to dasz mi dokończyć oglądanie wiadomości?
Lou:[T.I.] Kochanie,kotku,słoneczko,aniołku ,moje oczko w głowie,moje powietrze,przyszła matko moich dzieci,moja przyszła żono...
Ty:Louis co chcesz?
Lou:Upieczesz ciasto marchewkowe kotku?

środa, 5 grudnia 2012

Harry

Kiedyś chodziłaś z Hazzą ale teraz jesteś z Tonym.Teraz tylko się z nim przyjaźnisz.Zerwaliście jakieś 2 miesiące temu.W tej chwili siedzisz z Harrym w domu, a Tony jest w pracy.
Ty:Wiesz Harry muszę ci coś powiedzieć 
H :Mi to możesz powiedzieć wszystko.
Ty: Dobrze a więc ja... ja... ja jestem w ciąży.
Popłakałaś się.A Harry siedział jak wryty.
H :O!To gratulacje.Pozdrowienia dla was!Mogę być chrzestnym?
Ty:NIE!
H: Ale czemu?
Ty: Bo musisz być tatusiem.
H: Co?Na prawdę?SUPER

Pocałowaliście się. I wróciliście o siebie.

Hej!


Hej directioners!!

witajcie na moim nowym blogu !
Będę tu pisać moje własne imaginy o  One Direction.
Zapraszam do czytania! <3